Page 44 of 70

Prawdopodobnie pierwsza recenzja Dubbla Cieszyńskiego

Tak jak obiecałem, postanowiłem przygotować dla Was krótką i recenzję tegorocznego Grand Championa Birofilia 2014. Jest nim oczywiście dubbel, uwarzony przez uznanego Czesława Dziełaka. O tym stylu, jak i samym piwie pisałem już we wpisie stworzonym przy współpracy z Grupą Żywiec. Przyjrzymy się samemu dubblowi, którego dostałem przed premierą w pobliskim TESCO. Sieć znów się nie popisała, ja jednak z recenzją wstrzymałem się aż do dzisiaj, coby nikomu nie psuć zabawy.
Czytaj całość

Zachowanie piwnego freaka według kobiety

Weź tu człowieku dopuść swoją kobietę do bloga. No dobra, ja dopuściłem. Was także zachęcam. Okazuje się, że kobiety są mistrzyniami obserwacji. Jeśli porozmawiacie ze swoimi drugimi połówkami to nieźle wyśmieją Wasze piwne nawyki, których prawdopodobnie nie jesteście nawet świadomi. Pozwoliłem Magdzie mojej byłej podzielić się z Wami pewną obserwacją. Co więcej, jestem przekonany, że 90% z Was zachowuje się w sklepie podobnie.
Czytaj całość

Grand Champion Dubbel. Czekam na hit.

Jak co roku, 6 grudnia, odbędzie się premiera nowego piwa z serii Grand Champion. Wydarzenie duże dla piwnych freaków, którzy wszelkich premier wyczekują niczym dziecko oczekujące na mikołajkowe prezenty. Przekonać chcę także tych mniej doświadczonych piwoszy, że warto wybrać się na początku grudnia do sklepów. Szykuje się świetne piwo, Grand Champion Dubbel.
Czytaj całość

Oude Geuze Boon. Przekonuję się do kwaśnego piwa

Pisałem już, że do lambików długo nie mogłem się przekonać. Zresztą nie tylko do lambików, bo generalnie do piw kwaśnych. Te klimaty mi nie podchodziły i dość późno spróbowałem wersji dla biedoty, czyli Faro (tu recenzja). Miałem długą przerwę i nagle uświadomiłem sobie, że jednak warto by kilkanaście pozycji spróbować. Tym razem trafiło na Oude Geuze Boon, czyli lambika mieszanego z różnych roczników, niefiltrowanego, niepasteryzowanego, niedosładzanego, refermentowanego w butelce. Jak myślicie, warto było?
Czytaj całość

Jak być blogerem piwnym, takim jak wszyscy inni?

Zakładasz piwnego bloga z myślą o tym, że już za kilka miesięcy zarobisz miliony. Gratisy, #darylosu i uściśnięcie ręki Pana Kopyry – o tym właśnie marzysz. Dniami i nocami, z szybkością procy, wypluwasz z siebie recenzje wypitych piw. Każdego ranka wstajesz z bólem głowy, zarzyganą poduszką i bez majtek. Każdego ranka sprawdzasz Analyticsa z myślą, że to już dziś przekroczysz próg dziesięciu odwiedzin. Nie udaje się. Co robisz źle?
Czytaj całość

Jak przekonać kogoś, że piwo to nie tylko lager? [4 TEORIE]

Problem z przekonaniem się do dobrego piwa jest taki, że trzeba go najpierw spróbować. Często okazuje się, że pierwszy kontakt nie wychodzi, bo wybraliśmy nieodpowiedni styl. Z doświadczenia wiem, że przekonanie przyjaciela do sięgania po piwa z wyższej półki jest trudne. Rolę tutaj gra kilka czynników: aspekt psychologiczny ( niechęć do snobizmu czy rozrzutności), przekonanie o niskiej pozycji piwa w hierarchii alkoholi, uczucie dyskredytowania osoby przekonywanej itp. Z drugiej strony powinniśmy edukować i starać się choć trochę zainteresować dobrym piwem. Nie jest to trudne, choć wymaga cierpliwości. Zaprezentuję Wam teraz cztery teorie, dzięki którym każdego da się przekonać, że piwo nie zawsze smakuje tak samo jak lager z dyskontu. Korzystajcie z nich.
Czytaj całość