W Lidlu co jakiś pojawiają się piwa z nieco wyższej półki, niż Harnaś czy Okocim. Warto polować na promocje – ja widziałem już Paulanery i Guinessa. Zdarza się także Miller oraz Corona – choć przysmakami bym ich nie nazwał. Argus to „linia piw” Lidla, choć znajdziemy tam jeszcze całkiem dobrego Perlenbachera i inne, niemieckie wynalazki, typu Grafenwalder (Dra Oetkera – tak a propos). Wyczytałem, że Argusa robią dwa browary – nie wiem komu wierzyć, bo na butelce o miejscu produkcji nie ma ani słowa. Argus jest więc albo z Czech (Platan), albo z Polski (Łomża).
Page 69 of 70
Piwo nie dla wampirów – czosnkowy potworek z Warmii i Mazur
Przeleżało nieco w lodówce i jakoś nie mogłem się do niego zabrać. Piwo Orkiszowe z Czosnkiem z Browaru Kormoran to jedno z najdziwniejszych… stój – najdziwniejsze piwo, jakie widziałem. Jest jeszcze ostrygowy stout od Flying Doga (Pearl Necklace Oyster Stout), ale na takie wynalazki ochoty nie mam, bo ich jakość nie idzie w parze z ceną. Czosnek w piwie? Kto to widział?!
Napij się ze mną porteru. Komes Porteru.
Piwa typu „porter” to piwa przeważnie niedrogie, a aromatyczne i bardzo intensywne w smaku. Wyczuć w nich można przede wszystkim kawę i ciemną czekoladę. Całości dopełnia przeważnie delikatny aromat karmelu, paloność i owoce – np. rodzynki. Jeśli lubisz piwa czy też – ogólnie – napoje wytrawne, to porter jest pozycją dla Ciebie idealną. To przede wszystkim piwo mocne, treściwe, bardzo rozgrzewające. W sam raz na zimowe wieczory.
Czytaj całość
Idź do Biedronki i kup piwo Paulaner…
Chcesz poznawać nowe style piwne? A piłeś już piwo pszeniczne? Nie? To na co czekasz?! Leć do Biedronki!
Czytaj całość
Śledzę losy podróżnika, Pana Kormorana.
O tym piwie dowiedziałem się stosunkowo dawno, jednak nasze drogi dotychczas nie chciały się przeciąć. Gdy tylko wchodziłem do sklepu z piwami i spoglądałem na półkę, zapominałem o moich dwóch postanowieniach: dorwać Podróże Kormorana i Orkiszowe z Czosnkiem (od czego odciąga mnie moją druga połówka). Pana podróżnika złapałem w końcu w Leclercu i bez wahania włożyłem do koszyka sklepowego. Najlepszego towarzystwa to on nie miał – kolejno „ścierka do podłogi” i „metaliczna smoła”. Podróż do domu przetrwał jednak dzielnie, a w lodówce zimno mu przez dwa dni nie było.
Czytaj całość
Nowe piwo – Szczyniak, z browaru położonego 6cm od Bytnicy
Gdyby trafiło na półki, to z pewnością nie przeszedłbym obojętnie. Spróbowalibyście?
Czytaj całość
Lubusz: „Na bazie unikatowej receptury”. I ścierki do podłogi…
Do piw z Witnicy już nie wrócę, bowiem ich cena nie idzie w parze z jakością. Wyjątkami są porter „Black Boss” i opisywany „Lubusz”. Wczoraj moja druga połówka piła Lubuskie Jagodowe, które pachniało bardzo ładnie, ale smakowało… mydłem. Przykro mi, ale mydło w piwie dyskwalifikuje jak dla mnie cały browar. W Lubuszu (Browar Witnica) w zapachu wyczuć można jeszcze inny przedmiot, mianowicie ścierę do połogi. Dyskwalifikacja zapachowa. W smaku jest jednak nieźle.
Czytaj całość
Ostatnio komentowane