Tagicena piwa

Nie stać nas mentalnie na piwo

„Byliśmy służbowo w browarze T. Jak usłyszeli, ile kosztuje piwo, to zapytali barmana, czy przypadkiem się nie pomylił. Potem zawołali mnie i powiedzieli: ‚ogarnij to, to musi być pomyłka, ty się na tym znasz!’ Nie chcieli wierzyć, że duże piwo może tyle kosztować. Potem wzięli butelkę whisky za kilka stów”.

Dlaczego dobre piwo jest takie drogie? [WYWIAD]

Bardzo długo zabierałem się do tego tematu. Rozmowę przekładaliśmy kilkukrotnie, ja jednak wyczekiwałem takiego momentu, w którym rozpoczną się ponownie rozmowy o cenie piwa. Nadarza się okazja, przy okazji ponoć nieudanych piw od Doktorów. Rozmowa z Bartkiem Napierajem z AleBrowaru, którego to przedstawiać Wam chyba nie trzeba (tak Bartka, jak i AleBrowaru), otworzy Wam oczy na wiele aspektów, dotychczas być może uchodzących Waszym uszom i oczom. Jakie wyzwania stoją przed nowym browarem kontraktowym? Czy pojawia się presja wewnątrzśrodowiskowa? Co wpływa na koszty piwa i jaki udział w sukcesie rynkowym przypisać można marketingowi?

Szanuję swoje pieniądze

Nie rzucam się na każdą nowość. Szczególnie uważnie podchodzę do piw z browarów, uznanych za przeciętne czy słabe. Z dużą dozą ostrożności wybieram premiery, bo nie uśmiecha mi się przepłacanie za produkt, który jest niepewny. Szczególnie, kiedy o jego smaku wypowiada się sam browar. No bo trudno, aby nie zachwalał swojego nowego dziecka. Szanuję swoje pieniądze, choć nie każdy to rozumie.

5 ogólników na temat piwa, z którymi się nie zgadzam

Po niektórych zapewne spływa to jak po kaczce. Ale nie po mnie. Chodzi o ogólniki. Stwierdzenia niemające realnego pokrycia. Bzdury, padające nie tylko z ust osób obytych w piwnym świecie. Chcących chyba podkreślić swoją zajebistość i „ąęctwo”. Zresztą nie tylko piwosze wyższego stopnia potrafią palnąć bzdurny ogólnik. Wszyscy to robią. Sprostujmy kilka rzeczy.

5 wymówek na omijanie dobrego piwa

Ten, kto kiedykolwiek namawiał przyjaciół do przerzucenia się na sensowne trunki, zapewne spotkał się z masą wymówek. Od tych związanych z nieekonomicznością kupowania witów-sritów, po te związane ze zwykłą niewiedzą bądź ignorancją. Na szczęście wszystkie wymówki są słabe i generalnie gniotą je najprostsze kontrargumenty. Oto lista 5 najpopularniejszych prób wymigania się i najskuteczniejszych reakcji na nie. Dopiszcie swoje w komentarzach!

Małe browary wchodzące na drogę zła

Wielki lament, krzyki wniebogłosy i płacz, kumulują się często w komentarzach dotyczących browarów rozbudowujących się. „Kiedyś to był mały browar z pysznym piwem, a teraz to jest koncern!” – zdają się krzyczeć piwosze, którzy gdzieś tam w internetach wyczytali na przykład, że Marek Jakubiak wskrzesza Browar Bojanowo. Albo że przebrzydły już-nie-tak-mały Gontyniec zamyka Browar Konstancin i przenosi instalację do jakiejś wiochy. Wygrażają wtedy ręką Ci mali i Ci duzi, klnąc pod nosem niczym Mietek z czwartego, że po raz kolejny dali się nabrać na marketingową pułapkę, a browar od którego kupują piwo nie jest wcale taki mały. I jeszcze pasteryzują piwo – czym się brzydzą.

© 2013-2019 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑