Kategoria: Felietony

Cztery mądrości hejterów

Uwielbiam hejterów. Serio – lubię czytać niepochlebne opinie na temat swój czy Piwolucji, bo mnie to dowartościowuje i motywuje. Za każdym razem, gdy jakiś człowieczek atakuje mój blog, wiem, że odcisnąłem się buciorem na błocie przed piwno-blogowym podwórkiem. Mówi się, że bloger bez hejterów to żaden bloger. Podpisuję się obiema rękoma. Hejterzy to fajne stworzonka, które jeszcze fajniej się wkurza (nie rozumieją sarkazmu), doprowadza do białej gorączki, a na koniec banuje. Bo ja hejterów tutaj widzieć nie chcę.
Czytaj całość

Raport dotyczący piwa w Polsce

Przedwczoraj postanowiłem zabrać się za pomysł, który siedział w mojej głowie już od pewnego czasu. A że takich pomysłów mam wiele, był problem z ustanowieniem dla nich priorytetów. Zdecydowałem się. Stworzyłem ankietę dotyczącą spożycia piwa w Polsce i ogólnej wiedzy na temat tego trunku. Postanowiłem, że reprezentatywną grupą będzie minimum 150 osób, niekoniecznie ze sobą powiązanych, ale młodych, z większych miast. Jest to więc badanie na próbie statystycznej (losowej). Co z ankiety wynikło?
Czytaj całość

4 piwa, po których inaczej spojrzysz na ten napój

Było już o trzech piwach, po których zaczniecie gardzić koncernówkami. Nie przedstawiłem Wam jednak jeszcze wyżyny piwnych uniesień, smaków orgazmogennych, piwowarstwa nowofalowego. To właśnie nowe, świeże odmiany chmielu, dmuchnęły w kierunku piwnego świata powietrzem zwiastującym zmiany. Zwiastującym nowe smaki i aromaty. Warto chociaż raz w życiu spróbować jednego z poniższych piw, aby przekonać się, że ten napój absolutnie nie jest nudny. Warto wydać kilka złotych więcej. Chociażby raz w życiu.
Czytaj całość

Piwo nie jest modne

Oszołomiony. I bardzo, bardzo zmęczony. W sensie psychicznym, bo fizycznie ciężko jest mnie zajechać. A więc oszołomiony czwartym już Blog Forum Gdańsk i zmęczony pracą, posuwałem się (a raczej ciągnąłem) powoli za Bartkiem z Małe Piwko Blog i Tomkiem, znanym jako Kopyr. Tak, ten Kopyr. Gdańsk to cudowne miejsce, szczególnie po zmroku. Ciesząc się, że mogę od blisko ćwierćwiecza szlajać się po uliczkach mojego miasta, przysłuchiwałem się rozmowie Tomka i Bartka. Co jakiś czas wtrącałem się, chociaż swój limit słowotoku osiągnąłem dziesięć minut po opuszczeniu imprezy. Tomek powiedział w pewnym momencie coś, co utkwiło mi w głowie na kolejne kilkadziesiąt godzin.
Czytaj całość

Nie ma czegoś takiego jak blogosfera…

Ten tekst, oczywiście mojego autorstwa, pojawił się pierwotnie na łamach Ittechblog.pl, 5 listopada 2012 roku – tuż po zakończeniu trzeciej edycji Blog Forum Gdańsk. Już jutro rozpoczyna się czwarta edycja tej niesamowitej, motywującej konferencji blogerów. Ja tam także będę, więc możecie do mnie podejść, dotknąć mnie, pooddychać tym samym, późnojesiennym powietrzem.

Najlepiej jednak zaprosić mnie na piwo. Do Lawendowej 8, gdzie premierę mieć jutro będzie Brown Foot z AleBrowaru. Tak. Będę tam.

Ten tekst jest nadal dość aktualny. Bo niewiele się zmieniło.
Czytaj całość

Powąchaj je

Wąchanie piwa dla większości osób wygląda dziwnie i nienaturalnie. Przyjęło się, że wąchać to można wino, a i tak sztuka ta zarezerwowana jest w tym przypadku dla profesjonalnych degustatorów. Kiedy podaję moim znajomym dobre piwo, nie wąchają go, tylko od razu smakują. Na prośbę, aby spróbowali wyczuć pewne nuty, patrzą na mnie dziwnie i niechętnie zanurzają nos w szklance. Oczywiście po kilku takich spotkaniach, wchodzi im to w nawyk i przestaje być dziwne.
Czytaj całość