Strona 2 z 66

„Nie wyglądasz, jakbyś pił piwo”. Co robić, aby to usłyszeć?

Tymi słowami „przywitano się” ze mną podczas jednego z wrocławskich festiwali związanych ze slow foodem. Choć nie usłyszałem ich po raz pierwszy, wwierciły mi się w głowę i rezonowały przez kilka tygodni. Nie mam typowego „piwnego brzuszka”, choć do wieku uznawanego za przełomowy coraz bliżej. Notabene dziś mam 29. urodziny i właściwie im bliżej trzydziestki, tym lepiej się prezentuję. Patrząc po osobach nieco starszych ode mnie — jestem aberracją. Uważam, że wyglądam całkiem nieźle, choć przecież pijam piwo. Nie ma wstydu nawet wtedy, gdy kolejna koszulka skurczyła mi się w praniu. I nie muszę tak tłumaczyć faktu, że opina mi ona brzuch, i że wcale nie wleciałem w agresywną świńską masę po weekendzie. Jakie mam na to sposoby? Już dawno chciałem Wam o nich opowiedzieć.

(więcej…)

Końska Dawka Wasabi z Browaru Piwoteka. Piwo z wasabi.

Browar Piwoteka to jeden z pierwszych rzemieślników, który odważył się na nietypowe dodatki w piwie. Nim ludzie warzący na Beer Geek Madness przekraczali granice — również dobrego smaku (bycze jądra i te sprawy) — Browar Piwoteka kombinował przy pokręconych wrzutach do kadzi. Wspomnieć tylko śledzie (recenzja), boczek (recenzja) czy koguta w madnessowym cock ale. Piwoteka zleciła również uwarzenie pierwszego polskiego RIS-a i zaproponowała drugi po Perunie kupaż piwa i miodu pitnego, czyli braggot. Portfolio dziwactw i przetartych szlaków ma więc spore.

(więcej…)

Dobre piwo w czasach pandemii — gdzie można je kupić?

Obecna sytuacja zmusiła piwne podmioty i inicjatyw do wykombinowania, jak sprzedać zalegające piwo. Mocno kibicuję każdemu, kto zamiast wyciągać błagalną dłoń, potrafi wymyślić sposób na zminimalizowanie strat. Konsumentom przecież nie przeszła nagle ochota na piwo, a podczas tygodni obowiązujących zakazów i zaleceń o krafty może być trudno. Na szczęście półki sklepów specjalistycznych uginają się od dobroci, a browary również mają czym handlować. Z punktu widzenia konsumenta, nie jest tak źle.

(więcej…)

Wszystko, co przemawia na korzyść piwa w puszce

Polski rynek browarów regionalnych i rzemieślniczych od pewnego czasu lubieżnie zerka w kierunku puszek. Pierwsze zapuszkowane krafty zostały bardzo ciepło przyjęte i kibicuje się browarom, które decydują się na ten krok. Coraz więcej (choć nadal niewiele) browarów postanawia lać swoje piwa do aluminium. Rynek ma jednak ograniczoną chłonność.No jasne, że birgik kupi prawie wszystko, jednak dla większości społeczeństwa piwo puszkowane to nadal produkt gorszego sortu. Niesłusznie, bo ten rodzaj opakowania ma sporo zalet. Przyjrzyjmy mu się zatem. Niech ten wpis zmieni postrzeganie puszek, bo piwo w puszce to doskonały pomysł. Dlaczego?

(więcej…)

Pomagamy trójmiejskim pubom, sklepom i browarom

#TrojmiejskiKraftRzymaSięRazem. Hashtag przydługi, ale inicjatywa zacna. Trójmiejskie i okoliczne przybytki próbują na różne sposoby poradzić sobie z widmem nadciągających problemów finansowych. Niektórzy przyznają wprost — zbankrutujemy. Inni starają się załagodzić skutki wprowadzonej przez rząd kwarantanny. Postanowiłem zebrać w jednym miejscu pomysły rzemieślników, sklepów i lokali. Mam nadzieję, że choć trochę ich wesprzecie. Pamiętajcie, #WspieramyPolskiKraft!

(więcej…)

Nie chciałbym znów jarać się Raciborskim. Wy chyba też nie?

Piwna rewolucja w Polsce zaczęła się od małych i pierwszych. Od małych sklepów, małych browarów i małych hurtowni. Od pierwszych multitapów, pierwszych festiwali, pierwszych blogerów i youtuberów. Smutno byłoby, gdyby ta rozhulana machina — nawet ze wszelkimi jej przywarami i problemami — miała nagle się zatrzymać lub nawet cofnąć. Od dawna widać było tęsknotę do tego, co piwnie bezpowrotne. Mamy to w genach. Kiedyś było przecież lepiej, a Żywiec miał mocarną goryczkę luzującą śruby.

(więcej…)

Przegląd Szafy #3 – udana odpowiedź na Imperium Prunum 2017

Prunum A.D. 2017 zapoczątkowało dwa największe peaki spekulacyjne. Warmiński imperialny porter z Suską sechlońską osiągał bowiem rekordowe ceny w drugim obiegu. Birgikojanusze czuli się jak sprzedawcy maseczek w obliczu koronawirusa. Kupujesz butelkę za kilka dych, opychasz za kilka stów. Profit. Aż tu nagle, Manufaktura Piwna — kojarzona wyłącznie z marnym bieda-kraftem dla Biedronki — wyskoczyła z odpowiedzią na olsztyńskie Imperium Prunum.

(więcej…)

© 2020 Piwolucja.pl

Theme by Anders Noren