Page 2 of 68

Czym różni się RIS od porteru bałtyckiego? Różnice na przykładzie nowości z Cieszyna.

Większość stylów piwnych — o ile sensownie dobrać pary — da się odróżnić po jednym spojrzeniu, niuchu czy łyku. Świat piwa obejmuje niesamowicie różnorodny zbiór. Pośród tej różnorodności można jednak trafić na nazwy, których organoleptyczne odróżnienie od siebie graniczy z cudem. Dajmy na to American Stout i Black IPA. Bywają też style bardzo zbliżone, różniące się kilkoma kwestiami, czasami niuansami. Zdarza się, że ich granice się przecinają. Takimi są RIS (Russian Imperial Stout) i Porter Bałtycki, zwany piwowarskim skarbem Polski. Weźmy pod lupę dwa z bardziej wymagających stylów, rozbierzmy je do gołego słodu, a na koniec sprawdźmy, jak wypada przedstawiciel jednego z nich, spod ręki Browaru Zamkowego w Cieszynie.

Continue reading

Hoppy Grodzisk, chmielone Citrą i Amarillo

Grodziskie niejedno ma imię. Blisko dwa lata temu pisałem o tym, że nasz rodzimy styl piwny to rzecz właściwie zapomniana. Trafić na Grodziskie w sklepie to jak zdrapać stówę w zdrapce. Zdarza się, chociaż o wiele częściej dorwiecie całkiem smaczne warianty APA/White IPA. Kilka polskich browarów rzemieślniczych warzy „wodę po parówkach” (m.in. Trzech Kumpli). Cieszy więc każda dostępna wariacja. W tym miesiącu, na półki sklepów specjalistycznych trafiło Grodziskie receptury Jacka „Staśka” Stachowskiego, wyłonione w Grodziskim Konkursie Piw Domowych 2019. Warto po nie sięgnąć?

Continue reading

Aromatyczna Zupa Pho [KUCHENNE PIWOLUCJE]

Miniony rok, z racji wprowadzanych ograniczeń i okresowego zamykania nas w czterech kątach, spowodował zwiększenie spożycia alkoholu w Polsce. Od stycznia do listopada 2020 r. sprzedaż mocnych trunków w litrach, w porównaniu rokiem poprzedzającym, wzrosła o 3,8%. Pod względem wartości sprzedaży odnotowano wzrost aż o 10,8% – tak wynika z danych Nielsena. Kiedy więc wielu z nas umilało sobie minione miesiące czymś mocniejszym i powolutku wpadało w objęcia alkoholizmu, niektóre osoby postanowiły realizować plany i pomysły kiełkujące w nich od dawna. Mojego Fejsa zasypały zdjęcia pieczonych chlebów, bułek, pizzy, egzotycznych potraw, kiszonych warzyw i owoców – ogółem, handmade’u. Bo zamiast chlać co wieczór, można nabyć praktyczne umiejętności, podszlifować się w kuchni, doedukować i finalnie zeżreć coś dobrego, domowego.

Continue reading

Starcie klasyków: Imperium Prunum 2020 Enhanced VS Porter Podbity Śliwką 2017

Trochę późno się Jabłonowo ocknęło, wypuszczając prześmiewcze w stosunku do rywala piwo dopiero na początku 2017 roku. Legenda polskiego kraftu, prosto z serca Warmii, zadebiutowała na rynku rok wcześniej. Kiedy do sklepów trafiała pierwsza warka „Podbitego”, naturalnie zestawiano ją z Imperium Prunum. Co najciekawsze, w stosunku jakość do ceny, nie tylko moim zdaniem, kładło kormoranowy kartonik na boku i zasadzało mu buta na kapsel. Przy drugiej warce Prunum zaczęły się spekulacje, wykupywanie piwa po to, aby odsprzedać je o wiele drożej i inne patologiczne zagrania polskiej sceny piwnej. Za dwie butelki Prunum można było kupić kawałek ziemi pod Morągiem i zostało jeszcze na używanego Golfa IV.

Continue reading

Przesłodzeni soczkami? Czas na powrót na zachodnie wybrzeże – trzy podejścia do klasycznych IPA

Przepiły wam się owocowe, soczkowate, mętne jak woda po praniu gaci ipki? Ciocia Mariola coraz chętniej wychyla z wami krafcika, pod warunkiem, że będzie smakował kwaśnymi żelkami o smaku papai, gujawy, banana i marcepanu? Każdorazowe otwarcie imperial stoutu powoduje, że w kolejce do waszych drzwi ustawiają się dzieci z drobnymi na bajaderki? Żarty na bok, chociaż ze sceny piwnej łatwo i przyjemnie drzeć łacha, sypiąc memami z czeluści dysku twardego. Jeżeli obecna sytuacja na półkach z kraftem komuś nie odpowiada, to takiego stanu rzeczy doszukiwać należy się przede wszystkim w nas samych.

Continue reading

Hemp&Brew z Browaru Tarnobrzeg. Piwo z olejkiem CBD. Czyli z marihuaną.

Jedynym piwem z CBD, jakiego miałem nieprzyjemność spróbować, był jakiś gniot dla turystów zwieziony z Czeskiego Cieszyna. O ile można mówić o tym, że jakikolwiek Polak przekraczający granicę na Olzie, chce mianować się turystą przebywając po tej „zachodniej stronie” miasta (no c’mon!). Wiemy, jak to jest z tematami konopnymi w naszym cudownym kraju, rządzonym przez lata przez kolejne bandy ignorantów, z umysłami zakorzenionymi w zacofanej komunie. O tyle dobrze, że CBD, z racji braku działania psychoaktywnego, jest legalne. I można infuzować takie piwo olejkiem CBD, chociażby. Nikt nie robi problemów, a brać piwna może sprawdzić, czy taki dodatek będzie wyczuwalny i czy da jakiekolwiek subiektywne psychosomatyczne odczucia.

Continue reading