Strona 2 z 63

Rzeczy, które o Pilsnerze mogliście zrozumieć opacznie. Plus kilka ciekawostek.

Ostatni wpis powstały we współpracy z marką Pilsner Urquell jest ukłonem w Waszą stronę, drodzy Czytelnicy. Podczas naszej dwumiesięcznej współpracy komentowaliście uszczypliwie niektóre elementy browaru, marki czy działań marketingowych. Postanowiłem wyprostować pewne zagadnienia i odnieść się do niektórych kąśliwych uwag. Nie po to, aby kryć markę, ale przede wszystkim po to, aby uświadamiać, że nie zawsze warto rozdmuchiwać małe sprawy do rangi wielkich problemów.

Saaz — jedna z czterech szlachetnych odmian chmielu

Uprawa oddalona 1,5 godziny drogi od Pilzna sprawuje pieczę nad składnikiem, bez którego trudno wyobrazić sobie w Czechach dobrego pilsa. Spacer wzdłuż kilkunastometrowych zielonych pnączy uspokaja nie tylko z racji kojącego koloru, ale wszechobecnego ziołowo-cytrusowego aromatu. Biorąc udział w tegorocznym Chmielobraniu, dorzuciłem kilkaset szyszek do piw, które niebawem wylądują na rynku. Mogę więc chwalić się, że miałem minimalny wkład w czeskie piwowarstwo.

Żywe z Browaru Amber po 15 latach od premiery [PIWNA KLASYKA]

Żywe zadebiutowało na rynku pod koniec 2004 roku — początkowo wyłącznie w Trójmieście, po chwili również w stolicy. O piwnej rewolucji nikt wtedy nawet nie myślał; nie była nawet w planach. Browar Amber z Bielkówka pod Gdańskiem był oczywiście kojarzony na Pomorzu, choć pochwalić się mógł raczej wąskim portfolio. Poza północą kraju spotykany rzadko. Jego poczynania śledziła jedynie grupka piwnych pasjonatów. W momencie premiery Żywego, Browar Amber działał na rynku od dokładnie 10 lat. W maju tego samego roku Polska przystąpiła do Unii Europejskiej. Możecie więc wyobrazić sobie, o jak odległych czasach piszę. Miałem wtedy 13 lat.

Wódka Jednorodna w ustach miłośnika piwa. Czy wyczułem różnice?

Nigdy nie powiem, że wóda jest smaczna!” – zarzekał się mój kolega, trzymając w ręce kieliszek dobrej ziemniaczanej wódki. Miał rychło zmienić zdanie, a ja chełpić się wątpliwą moralnie zdolnością przekonywania ludzi do alkoholu. Flaszka nie była nawet schłodzona, co być może wzmagało w nim przeczucie, że albo jestem alkusem, albo za dużo już wypiłem i próbuję mu coś ściemnić. Kiedy było po wszystkim, spojrzał na mnie z niedowierzaniem. „Ale to jest pyszne…” – po czym nadstawił kieliszek, żebym mu na drugą nóżkę, bo będzie kulał.

Wielki test holenderskich piw bezalkoholowych [13 POZYCJI]

Kolega pracujący w Holandii zwiózł mi kilka piw bezalkoholowych, dostępnych w tamtejszych sklepach. Kilka… no, całą torbę piw. Zamiast wypić je i o większości zapomnieć uznałem, że komuś z Was może przydać się taki drogowskaz po bezalkoholowym świecie krainy tulipanów.  W zestawieniu znalazły się piwa dostępne z holenderskich sklepach, choć nie wszystkie są piwami holenderskich browarów. Bo przecież tytuł wpisu nie mógłby brzmieć „Wielki test piw bezalkoholowych dostępnych w holenderskich sklepach” :)

O Tapsterach słów kilka i dlaczego powinniśmy ich szanować

Słowo „Tapster” bywa w beergeekowych kręgach obiektem sarkastycznych docinków. Wypromowani przez Pilsnera Urquella Tapsterzy postrzegani bywają jako wymysł marketingowców, próbujący za pomocą uosobienia cech marki sprzedać w specyficzny sposób wizję firmy. Ja sam o Tapsterach usłyszałem po raz pierwszy właśnie przy okazji obśmiewającej rozmowy. Czy słusznie? Czy Tapster to tylko marketingowe narzędzie, czy może zadanie takiej osoby i jej wiedza ukazują nieco inne jej oblicze?

Restauracja Česká Warszawa – klimat Czech w centrum Warszawy

Pierwszą wizytę u południowo-zachodnich sąsiadów zaliczyłem dopiero w 2011 roku, przy okazji dwudniowego pobytu Pradze. W hospodzie z prawdziwego zdarzenia byłem tylko raz. Z wycieczki pamiętam Pilsnera i řezané, pite bodaj w Pivnice u Švejků. Pamiętam też Hradczany, Karluv Most i to, że miasto przypominało mi chwilami krzyżówkę mojego Gdańska z Krakowem. Gdy się dziś nad tym zastanawiam, to sam właściwie nie wiem, o co mi z tym porównaniem chodziło.

© 2013-2019 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑