Tag: piwo

Co się dzieje z Lwówkiem i Ciechanem?

Ciechany i Lwówki to poniekąd ikony piwnej rewolucji, dokonywanej na ziemiach polskich. Wielu z Was, zapewne właśnie od piw oferowanych przez te dwa browary rozpoczynało poszukiwania nowych smaków. Doskonale pamiętam pierwsze zetknięcie z Ciechanem Miodowym, który w gdańskich pubach pojawił się prawdopodobnie w roku 2010 lub 2011. Z głośników w pubie Flisak 76′ wydobywało się jakieś drum’n’bassowe dudnienie. Świeczka na stole zdawała się dogasać. Zostało mi kilka złotych i ochota na coś słodkiego. Trafiłem w Ciechana i zachwyciłem się.
Czytaj całość

Tak naprawdę nie czujesz różnicy

Wystarczy jeden artykuł o piwie na którymś z portali, aby w komentarzach odpaliło się kilku znawców piwa. Odpali się także kilku zwolenników teorii spiskowych, piwnych mitów, brzóz, Rotschildów i nazistów po ciemnej stronie księżyca. Strasznie wkurza mnie jedna cecha narodowa nas, Polaków. Nie potrafimy przyznać, że się na czymś nie znamy. Kiedy wchodzimy w nieco wyższe sfery – na przykład zamieniamy LaTorinę z Biedronki na Martini – chcemy koniecznie pokazać naszą wyższość. Nasze obeznanie i erudycję. Tymczasem większość z nas nie zna się na wielu rzeczach. A myśli, że dwa łyki Ciechana Miodowego robią z niego niesamowitego smakosza i znawcę. Tyle, że tak to nie wygląda…
Czytaj całość

Powiedz mi jakie piwo pijesz, a powiem Ci kim jesteś

Nie wiem czy zauważyliście, ale pewne grupy społeczne piją odpowiednie dla siebie trunki. Często jest to postrzeganie przez pryzmat stereotypów. Na przykład sądzi się, że jabole piją jedynie żule i metale. Tatrę i Specjala żłopią robotnicy, a Somersby kobiety i zniewieściali faceci. Wermut zarezerwowany jest dla damulek. Faceci powinni go unikać, chociaż ja lubię z Colą. Przyjrzyjmy się więc nie tyle grupom, co pewnym „typom osób”, lubującym się w piwie. Oczywiście z przymrużeniem oka i bez spiny.

Czytaj całość

Mam do Ciebie pytanie

Ciekawi mnie jedna rzecz. Każdy z Was zapewne nieco inaczej odpowie na poniższe pytanie, dlatego to jest tak cholernie interesujące. Chciałbym się dowiedzieć…

Czym się kierujesz, wybierając dane piwo?

Komentarze są do Twojej dyspozycji.

Strasznie mnie to ciekawi.

Degustatornia Gdańsk. Jest takie rodzinne miejsce…

Kiedy po raz pierwszy zszedłem tutaj do poziomu piwnicy, poczułem, że coś mnie kiedyś z tym miejscem połączy. W jakikolwiek sposób. Będę stał za barem, mył szkło, pracował w księgowości, nosił beczki lub głaskał i uspokajał menadżera. Albo mył kible. Pamiętam metaliczny smak w ustach, po spróbowaniu kormoranowej Wiśni w piwie. Było to zresztą jedno z pierwszych „regionalnych” piw jakie piłem. Zaraz po Orkiszowym z miodem. Obydwa wypiłem właśnie tutaj. A później? Długo w to miejsce nie wracałem. Chociaż 4 lata spędziłem w technikum, odległym o 100 metrów…
Czytaj całość

Jak byś odpowiedział?

Znajomi to mnie czasem zagną. A może nie zagną, ale zapytają o piwo w taki sposób, że trudno odpowiedzieć krótko i zwięźle. Tak, aby nie zanudzić, a raczej zaciekawić. Wczoraj był u mnie kolega, z którym rozmowa zeszła na temat piwa i mojego bloga. Prócz przekonywania, abym założył vloga (nie nadaję się), padła też seria pytań. Jestem przekonany, że już się z podobnymi spotkaliście. Chcę wiedzieć, jak byście odpowiedzieli.
Czytaj całość

5 wymówek na omijanie dobrego piwa

Ten, kto kiedykolwiek namawiał przyjaciół do przerzucenia się na sensowne trunki, zapewne spotkał się z masą wymówek. Od tych związanych z nieekonomicznością kupowania witów-sritów, po te związane ze zwykłą niewiedzą bądź ignorancją. Na szczęście wszystkie wymówki są słabe i generalnie gniotą je najprostsze kontrargumenty. Oto lista 5 najpopularniejszych prób wymigania się i najskuteczniejszych reakcji na nie. Dopiszcie swoje w komentarzach!
Czytaj całość