Page 67 of 70

Wy utopiliście Marzannę, ja wypijam Perłę Winter

W końcu udało mi się zakupić Perłę Winter. To chyba ostatnie sztuki, bowiem sądząc po dzisiejszej pogodzie, zima już nie wróci. A przynajmniej nie taka mroźna, jak w marcu. Niektórzy z Was zapewne pożegnali tą znienawidzoną przez drogowców porę roku w klasyczny sposób – topiąc Marzannę. Piwosze odstawili do piwnic Dziadka Mroza, a ja postanowiłem wypić piwo typowo zimowe – Perłę Winter. Niech przepadnie w czeluściach mojego żołądka!
Czytaj całość

Piwa z gorszej partii

Często spotykam się ze stwierdzeniem, że piwo z promocji (np. z dyskontów) to tak zwana „gorsza partia„. Wczoraj kolega powiedział mi nawet, że struł się niedawno takim napitkiem. Zapytałem, czy smakowało inaczej niż zwykle? Być może udało mu się wyczuć nieprzyjemne nuty? Stwierdził, że nie, jednak na drugi dzień bardzo źle się czuł, choć wcale dużo nie wypił. To dało mu podstawę do twierdzenia, że zakupił gorsze piwo niż zwykle. Jak to jest z tymi gorszymi warkami?

Czytaj całość

Piwo FC Barcelony — prezent dla przyjaciela

Nieczęsto zdarza się, abym własnoręcznie robił prezenty. W ogóle nie lubię prezentów wybierać, bo nigdy nie wiem, co druga osoba chciałaby dostać. Według mnie, najlepiej wsadzić trochę gotówki do koperty i złożyć życzenia. Pieniądze to prezent uniwersalny – przeważnie. Są jednak osoby, dla których robi się coś więcej. Jedną z nich jest mój przyjaciel od dziecka, z którym znamy się już 19 lat. Postanowiłem przygotować mu coś ekstra.

Czytaj całość

Jak w dym, Browar PINTA. Odkryj ze mną rauchbocka.

Jak w dym to pierwsze piwo PINTY, jakie niegdyś dojrzałem na sklepowej półce. Wtedy, nie do pomyślenia było dla mnie płacić 6 czy 7 złotych za piwo. Omijałem PINTĘ szerokim łukiem, aż w końcu – gdy umysł mi się nieco „rozjaśnił” – sięgałem po takie przysmaki jak Atak Chmielu, Odsiecz Wiedeńska czy Angielskie Śniadanie. Dzisiaj na półce znalazłem Jak w dym. To moje pierwsze spotkanie z rauchbockiem, czyli koźlakiem wędzonym.

Czytaj całość

Bohemia Regent — dowód na to, że w supermarkecie można uświadczyć goryczkowe piwo

Śpieszę Wam z wesołą nowiną. W dyskontach próżno szukać piw, które wyróżniałyby się stanowczą goryczką. Perlenbacher z Lidla to bodajże wyjątek, potwierdzający regułę. W Biedronce możecie jednak odnaleźć piwo, które większość Tyskopijców od siebie odrzuci, bowiem będzie dla nich za gorzkie. Kosztuje 3 złote i nazywa się Bohemia Regent (Světlý Ležák, czyli jasne pełne).

Bohemia Regent

Czytaj całość

Dobry Wieczór z Browaru PINTA

Stout to ten gatunek piwa, którego po prostu nie lubię. Zdarza się jednak, że mam ochotę na Guinessa czy coś podobnego. Niestety Guinessa uświadczyć ostatnio w sklepach nie mogę, więc nabyłem stout owsiany od Browaru PINTA. Zaznaczam jednak, że już go piłem i póki co smakował mi średnio. Czas na trzecie podejście.

Czytaj całość