KategoriaPolecam

Wymrażanka 21% alkoholu, styl w Polsce niespotykany, ohydny pastry stout i inne takie piwa…

Nazbierało mi się sporo dziwactw w piwnicy. Odkąd sięgam pamięcią, namawiałem do tego, aby dobrym piwem dzielić się z bliskimi. Hołdując tej zasadzie, zaprosiłem dziewczynę i przyjaciół na niewielki panel degustacyjny. Warunek był prosty — każdy ma dokupić 2-3 piwa, które go zaciekawią. Trafiły się mocarne skurczybyki. Ekipa lubi takie klimaty. Pomyślałem, że podzielę się z Wami wrażeniami i zachęcę do zaaranżowania takiego spotkania.

Cukrzyca w płynie. Kategoria piw pastry, na przykładzie Beeramisu z Deer Beara.

Cukrzyca w płynie. Team (uber)słodyczka. Hiperglikemia na zawołanie. Wymysł dla hipsterów i zniewieściałych lewaków. Ładowanie aromatów, mające zamaskować braki w rzemiośle. Kraft zataczający koło, zjadający własny ogon i targający klamę Tyskiemu z imbirowym sokiem na beach party w Chłapowie. Upodabniający się do miętowego, migdałowego i czekoladowego EDI-ego, które każdy szanujący się birgik zwraca dwa razy — raz na stoisku, a raz w toalecie, robiąc zdjęcie na Fejsa. O czym mowa? O piwach z segmentu „pastry”.

To piwo „to je*ana legenda”. Pliny the Elder z Russian River Brewing.

„Ej, bo nie kumam. Wydajesz hajsy na jakieś gówniane ruskoje sikoje inne pseudokraftowe dziwolągi, które wylewasz do kranu, a nie chcesz kupić piwa, które jest praktycznie nie do kupienia w całej Europie, a nawet w Stanach trzeba specjalnie jechać do browaru i stać w kolejce, żeby je dostać?”. To mi Bartek Nowak pocisnął. Po tym, jak zapytałem barda piwnej blogosfery, czy warto wysupłać trochę grosza na legendarnego Pliny’ego, prawie wpuścił mi spierdol przez Messengera. Nie było innej rady, myśli kawalkady i po 10 minutach zaklepałem butelkę w zaprzyjaźnionym sklepie rzut waflem od domu.

Aventinus Eisbock, pradziadek wszystkich wymrażanek [PIWNA KLASYKA]

Ja już tak mam, o czym wspominałem przy okazji opisywania Alaskan Smoked Porteru, że im dłużej czaję się na konkretne piwo, tym dłużej będę zwlekał z jego zakupem. Przez koszyk zakupowy, lodówkę i wreszcie moje trzewia przelecą litry przeróżnych piw, a kilka klasyków będę brał w sklepie w dłonie i po chwili odnosił na półkę. Czy chodzi o cenę, a może stoi za tym jeszcze inny aspekt psychologiczny?

Żywe z Browaru Amber po 15 latach od premiery [PIWNA KLASYKA]

Żywe zadebiutowało na rynku pod koniec 2004 roku — początkowo wyłącznie w Trójmieście, po chwili również w stolicy. O piwnej rewolucji nikt wtedy nawet nie myślał; nie była nawet w planach. Browar Amber z Bielkówka pod Gdańskiem był oczywiście kojarzony na Pomorzu, choć pochwalić się mógł raczej wąskim portfolio. Poza północą kraju spotykany rzadko. Jego poczynania śledziła jedynie grupka piwnych pasjonatów. W momencie premiery Żywego, Browar Amber działał na rynku od dokładnie 10 lat. W maju tego samego roku Polska przystąpiła do Unii Europejskiej. Możecie więc wyobrazić sobie, o jak odległych czasach piszę. Miałem wtedy 13 lat.

Wódka Jednorodna w ustach miłośnika piwa. Czy wyczułem różnice?

Nigdy nie powiem, że wóda jest smaczna!” – zarzekał się mój kolega, trzymając w ręce kieliszek dobrej ziemniaczanej wódki. Miał rychło zmienić zdanie, a ja chełpić się wątpliwą moralnie zdolnością przekonywania ludzi do alkoholu. Flaszka nie była nawet schłodzona, co być może wzmagało w nim przeczucie, że albo jestem alkusem, albo za dużo już wypiłem i próbuję mu coś ściemnić. Kiedy było po wszystkim, spojrzał na mnie z niedowierzaniem. „Ale to jest pyszne…” – po czym nadstawił kieliszek, żebym mu na drugą nóżkę, bo będzie kulał.

Czy warto wyskoczyć na niepasteryzowanego Pilsnera Urquella z tanka?

Tank, z którego próbowałem niepasteryzowanej wersji Pilsnera, otworzono 3 dni przed moją wizytą. „Zakładaliśmy, że każdy z tanków ostoi się tydzień. Okazało się, że w tydzień potrafią zejść trzy.” — zdradził mi goszczący mnie w lokalu Tapster Jacek Maliszewski. Maksymalnie świeżego czeskiego klasyku można się napić tylko w kilku miejscach w Polsce. Na zaproszenie marki Pilsner Urquell odwiedziłem jeden z takich lokali, warszawską Česką.

© 2013-2020 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑